wtorek, 3 lutego 2015

Filiżanki w łąkę

Zima zimą a u mnie lato! Na dodatek boli mnie całe gardło , czuję, że jest spuchnięte, nie mogę wypowiedzieć słowa, a muszę przecież gadać do ludzi "dzień dobry do widzenia itp. " . Mam dwa dni na wydobrzenie, a nawet dzień, bo zamówienia jak na razie stoją w miejscu a potem będę chodzić jak zombi po sklepie (nie mówiąc o logicznym myśleniu). Tak więc ponarzekałam, pożaliłam się, to można wrzucić zdjęcie filiżanek z łąką wykonanych na zamówienie do Kielc. Pani piała z zachwytu ( mimo, że nie dla niej), aż miło się zrobiło w środku...
Łąka pojawi się nie raz nie dwa a nawet więcej niż trzy razy, bo super wygląda na żywo. Zdjęć nie umiem robić, nie oddają 100% efektu, co mówią klienci. Łąka gościła na MISCE, na FILIŻANCE w sąsiedztwie innych kwiatków. Łąka była malowana na całej filiżance, ale przy innym zamówieniu stwierdziłam, że do osoby zamawiającej będzie pasować nieco skromniejsza, malowana do połowy w ŁĄKĘ. Na koniec moje kochane LATO, gdzie malowałam filiżankę w łąkę i w żyto (pszenicę, czy jak kto woli). Co jak co, efekt był rewelacyjny! Mówię to ja - skromna, pesymistka.
I tym optymistycznym akcentem pokazuję filiżanki w łąkę wykonane na zamówienie:


ŻYCZĘ DOBREJ NOCY KOCHANI :* :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam ponownie :)