czwartek, 18 stycznia 2018

Dzień Babci i Dzień Dziadka, kolejne propozycje prezentów

Stworzyłam dla Was kolejne propozycje na Dzień Babci i Dziadka.
Ale, żeby tradycji stało się zadość wrzucam dla przypomnienia linki z poprzednimi pracami na to święto.

1. 13 stycznia 2015 r. http://blan-art.blogspot.com/2015/01/dzien-babci-i-dzien-dziadka.html
2. 9 stycznia 2017 r. http://blan-art.blogspot.com/2017/01/prezenty-na-dzien-babci-i-dziadka.html
3. 10 stycznia 2017 r. http://blan-art.blogspot.com/2017/01/propozycje-malowanej-porcelany-dla.html


W tym roku nie mogłam zrobić ich za wiele, ze względu na inne zajęcia. Za rok na pewno się uda !

Ale po kolei. Zaczęło się od kubków dla Moich Dziadków. Robiłam jako dodatek do prezentu świątecznego. Obejrzeć je możecie tutaj - > KLIK .

Potem zrobiłam kolejne:



Potem stwierdziłam, że fajnie by było wejść w kolory :








Furorę jednak zrobiły tzw "Wianuszki". Tylko tyle udało mi się wykonać :








To tyle na razie. Mam nadzieję, że miło Wam się oglądało.
Widzieliście w poprzednim poście, że mój blog jest cały czas w trakcie uzupełniania. Kilka kwestii muszę poprawić i dopisać i proszę Was o cierpliwość.


wtorek, 2 stycznia 2018

BLOG W TRAKCIE UZUPEŁNIANIA - PRZEPRASZAMY ZA UTRUDNIENIA


Babcia, Prababcia, Dziadek, Pradziadek ... niedługo oni będą świętować.

Kochani,

Na ilu grupach rękodzielniczych jestem, na tylu wrze od pytań dotyczących propozycji na Dzień Babci i Dziadka. Miałam ten post publikować dopiero za tydzień, tak jak to było w zeszłym roku. Zmotywowała mnie ilość pytań na grupach oraz uniknięcie przesiadywania do rana.
Dla przypomnienia wstawiam 3 linki z bloga z propozycjami Na Dzień Babci i Dziadka.

1. 13 stycznia 2015 r. http://blan-art.blogspot.com/2015/01/dzien-babci-i-dzien-dziadka.html
2. 9 stycznia 2017 r. http://blan-art.blogspot.com/2017/01/prezenty-na-dzien-babci-i-dziadka.html
3. 10 stycznia 2017 r. http://blan-art.blogspot.com/2017/01/propozycje-malowanej-porcelany-dla.html


Pomysły na prezent w postaci kubka lub filiżanki raczej się nie znudzą. Dziadkowie codziennie piją swoje ziółka, mleko, kakao... Dodatkowo jesteście ich kochanymi Wnuczkami i taki kubek ogrzeje ich serce. Pokażecie jak bardzo ich kochacie. Pokażecie to wymyśloną przez Was dedykacją, jednym słowem, lub ksywką.











To niektóre z propozycji, które Wam pokazałam. Większość widnieje na Facebooku KLIK na który zapraszam.

********************************************************************************

Na święta malowałam Moim Dziadkom kubki z napisem "Babcia" oraz "Dziadek" oraz po drugiej stronie kubków kropkowane serce.







Nie mogłam się z Dziadkami zobaczyć osobiście, dlatego moja Mama przekazała prezent w Drugi Dzień Świąt. Nie mogli wyjść z podziwu nad tymi kropeczkami. Kiedy zadzwoniłam do mamy z zapytaniem, czy wręczyła w moim imieniu prezent, to powiedziała (cytuje babcię) " Te kropeczki się nie stykają? jak to możliwe?! Mogę je policzyć?" Podobno miała łzy w oczach...
Ja trochę też, bo nie ukrywam bardzo się wzruszyłam tą wiadomością. Dlatego przypominam Wam znów (jak w poprzednim poście), aby trochę zwolnić i odwiedzić tych których kochamy i którzy Nas kochają, mimo, że nie zawsze było dobrze i niektóre sprawy nie wyjdą z pamięci.
Nauczmy się wybaczać. Żyjmy dniem dzisiejszym, nie wczorajszym.

Pozdrawiam serdecznie !






środa, 27 grudnia 2017

Po świętach, przed świętami, pierniczki z witrazem ...

Witajcie Drodzy,
Dzień Po Świętach, to dla mnie taki czas, aby naładować akumulatory, zebrać myśli i po trzydniowym jedzeniu i piciu trochę rozruszać ciało.  Stąd między innymi ten post.
U mnie, samo przygotowanie do świąt skupiło się w głównej mierze na sprzątaniu, pakowaniu (malowaniu) prezentów i dekorowaniu pierników. (Przedmąż zajął się zakupami, a w głównej mierze spakował większość prezentów).
Do piątku nie wychodziłam z mojego biura, malowałam do późnych godzin nocnych, a rano nie mogłam się zwlec z łóżka (preferuję pracę w nocy). Prócz prezentów, kończyłam ostatnie zamówienia.
W południe poszłam szaleć do kuchni. Jak wcześniej wspomniałam dekorowałam pierniki, a nawet zrobiłam ciasto i upiekłam muffinki bananowe.  Przepis na pierniki dostałam od znajomej i wyszły przepyszne! Dałam im trochę poleżakować. 







Niektóre miały cukierkowe witrażyki:




Po kilku dniach zrobiłam lukier i myślałam, że dekorowanie to bułka z masłem. Nic bardziej mylnego. Chyba miałam złe narzędzia do dekorowania, bo bardzo się namęczyłam. A lukier był dosłownie wszędzie…


A jak wyszły, sami oceńcie:
Mnie się podobają J








Goście dostali po takim zapakowanym w folię i wstążeczkę





Przedmąż pięknie zapakował prezenty:






Batusia ubrała z Nami choinkę i bardzo chętnie ją pilnowała. Choinka sztuczna z plastikowymi srebrnymi bombkami w razie interwencji Naszej Diablicy.




Na drugi dzień była już tylko sielanka, rozmowy, śmiechy przy stole i spacery.
Kiedy nie mieszka się już w domu rodzinnym, na święta czeka się z wielkim utęsknieniem! I celebruje każdą najmniejszą chwilę, każdy łyk kawy z rodzicami a czas tak szybko leci, że ledwo się obudzisz na drugi dzień, trzeba zbierać się do domu.




Gdzieś przeczytałam : Nie ważne są prezenty (chociaż dostałam ich mnóstwo i każdy trafiony), tylko ludzie, których kochasz i którzy są z Tobą w takich dniach. Niektórzy w pogoni za przygotowaniem tego wszystkiego, pakowaniem nie zwracają na to uwagi, bądź o tym zapominają, albo są już tak zmęczeni…

Zwolnijmy trochę… Życie mamy jedno.

Najlepsze Życzenia na Nowy Rok !!! 


piątek, 17 listopada 2017

Jesienny spacer, jesienne filiżanki, tak bardzo jesiennie...

Kochani,
Jak wiecie z przyczyn bardzo ważnych, nie przyjmuję już zamówień w tym i przyszłym miesiącu.
Czasami zrobię wyjątek, ale proszę również o zrozumienie, jeśli po prostu odmówię.
Staram się skupić na rzeczach, które mogą bardzo wpłynąć na moje przyszłe życie.
Jeśli się wszystko uda na pewno o tym napiszę, ale też nie obiecuję, bo przecież mogę zapomnieć!
W trudnych i stresujących sytuacjach każdemu z Was polecam spacer z bliską osobą. W ostatnią sobotę, po stresujących sytuacjach i chyba już przepracowaniu wybrałam się na spacer do jednego z krakowskich parków. Cudowna Polska złota jesień dała mi wewnętrzny spokój. Nie wiem, co to za magia, czy jeszcze coś innego, ale nabrałam sił na dalsze kroki.
Kilka zdjęć z tegoż dnia:






Pozostając w tematyce jesieni, nie może zabraknąć jesiennych filiżanek. Dla przypomnienia wklejam link do poprzedniego posta:  http://blan-art.blogspot.com/2017/10/filizanki-z-motywem-jesiennym.html


Pozdrawiam serdecznie,